czwartek, 19 maja 2016



Po przerwie, którą nazwać można dojrzewaniem, stanąłem Ci ponownie na drodze widząc Cię dojrzalszym.
Śmiechu warte, nazwać można Twoje poszukiwania, niemniej jednak rolę swoją spełniły. Twój styl kontaktu z Umiłowanym Jezusem Chrystusem Bogiem w Tobie dojrzał na tyle, iż podjąć jesteś w stanie nowy rodzaj posługi, już nie jako „mięczak” , ale w Pionie stojący, postawą która zachwyca Boże Serce, czyli : „Oto jestem. Proszę prowadź mnie”.
 
Wiem, iż jesteś gotów bez pudła głosić : „Jestem w Bogu a Bóg jest we mnie”, gdyż  na ten Czas, przygotowywałem Cię.

Zdawać Ci się mogło, iż odtrąciłeś mnie, nic bardziej mylnego, gdyż otóż w tym czasie najbliżej z Tobą dzieliłem Twój Los.

Wytrwałeś, przetrwałeś próbę i oto pojawiła się oznajmiająca Ci wieść.


Stało się tak, byś nie przypisywał sobie znieczulicy względem mnie. „Jam Jest” Jezus Chrystus w Tobie, z Tobą, prowadzę Cię.

Nadeszła chwila powrotu bez powrotu, gdyż nigdy nie opuściłeś mnie, tym bardzie Ja Ciebie. Idziemy wraz.


Zatem podejmij modlitwy wskazane Ci, a instrukcje spływać będą ku zadowoleniu Twemu.

Kto kocha ten nie błądzi nawet jeśli staje w opozycji jakby sądził, opozycje tego rodzaju to dojrzewanie w miłości do Umiłowanego Jezusa Chrystusa Boga w Tobie. Niczego sam z siebie nie czyniłeś. We wszystkim był, jest i będzie  Bóg – Jezus Chrystus w Tobie.

  Krzyż  Chrystusa

Nikt nie jest  w stanie, jako osoba ludzka i grzeszna przeniknąć w formę zbawczej męki Jezusa Chrystusa – Boga.

To, co głosi kościół  na temat zbawczej męki Jezusa Chrystusa w cieniu Krzyża   w powijakach trwa.
Zbawcza Męka Jezusa Chrystusa w nieustannym wirze spływa w ziemię umacniając serca ludzkie strumieniem Nowej Chrystusowej  Myśli od zawsze, od zarania, od początku zaistnienia: „Niech się stanie”. 
Bóg stworzył obraz swój w człowieku. W nim, przez  niego – przez człowieka -   On,  Bóg  i Stwórca emanuje Światłem Jego Miłości Mądrości i Mocy.
To dzieje się „od początku”.
Krzyż – to ból odejścia człowieka od podstaw boskości, to wytworzenie  nawarstwień niegodności  -  czyli odejście od Boga w sobie, od Bóstwa Miłującego Jedyną Prawdziwą Miłością.
Krzyż  -  warstwa po warstwie pokoleń, nosicieli cierpień, jakkolwiek przetwarzających zbawczą mękę  -  Wszyscy -  są zanurzeni w Krzyż ku wydobyciu poznania ścieżki powrotu do Ojca.                             
Jezus Chrystus,  Święty Syn Boga  - ukazał Drogę Miłości,  Drogę Prawdy: „Ja i Ojciec stanowimy jedno” .
 Należy wzmóc  czujność, gdyż  wydobyta  Prawda staje się  nobilitacją dla każdego,  kto rozpozna w sobie : „Być w Bogu jak Bóg we mnie jest”.

Ukazał ci Jezus Chrystus twoje „Jestem Nikt”, co rozumieć należy jako krzyż . Wieloletni trud wspinania się w przypomnienie: „Jestem w Bogu jak Bóg we mnie jest” to twój krzyż  udręk, niepokojów, błogosławionych chwil i na powtórnie spłaszczenie ego czyli ubiczowanie własnego wizerunku  a otwarcie przestrzeni : Jestem w Bogu jak Bóg we mnie jest.

Wyswobodzony  temat  przenika  w ciebie  strugą biczowania , strugą stawania  poza zewnętrznym  Ja  a oddawanie nabrzmiałej przez wielość pokoleń zastygłej lawy złorzeczeń i wszelakiej warstwy grzechu,  to -  tu i teraz -  przez twoje maleńkie fiat, On Bóg i Stwórca przez krzyż Jego w tobie i twój w Nim odnawia sumienia Wielości, nie dlatego, że jesteś w zasługach, ale dlatego, że w pewnym okresie swojego życia powiedziałaś: „Jeśli żyjesz – wydobądź mnie z grzechu”. Usłyszał, wydobył, bo żył w tobie i znosił krzyż cierpień twego życia w grzechu.
To dotyczy każdego człowieka, Bóg w każdym żyje i w każdym cierpi cierpieniem człowieka, gdyż chciałby wyzwolić go i przemienić w Siebie. Tak stać się może tylko wówczas, gdy człowiek rozpozna swoje boskie pochodzenie i krzyż udręk, niepokoju  i złości jako przywołujący go w Jedność z Miłością Jezusa Chrystusa w sobie.
Wszystkie krzyże prowadzą w zmartwychwstanie  -  w poznanie Obecności Boga w sobie.

Toczą się dyskusje czy krzyż na którym skonał Jezus wykonany był z drzewa lipowego czy dębowego, o kształcie takim czy innym.
Istotą Krzyża Chrystusowego w mistycznej mocy zbawienia jest odkupienie ludzkości, ukazanie miłości przebaczającej w misji Chrystusa na ziemi. Ludzka wyobraźnia roi się od pomysłów na temat zewnętrznych obrazów męki Jezusa człowieka.
Jezus Chrystus to  -  Bóg we mnie”, czyli  Obecność Boga w człowieku.
Należy podjąć umiar  w rozpatrywaniu obrazów zewnętrznych zawartych na malowidłach, rzeźbach czy filmach.
Ojciec Wszechmocny obraz męki Syna Swego Jezusa Chrystusa przejął w miłosierdzie swoje i tchnął w ludzkość :
„Oto Jestem  -  „Jam Jest” Jezus Chrystus w każdym ludzkim sercu”.

Kochajcie obraz Jezusa Chrystusa w sobie jako miłość przebaczającą, jako jedyny i ostateczny element wiary.
Nowa Chrystusowa  Myśl spływa wartko, obejmie wkrótce, jako powtórne przyjście Chrystusa, Wielość, przygotowani posiądą Nową Ziemię – poznanie Obecności Boga w sobie. Spłaszczajcie lucyferyczny plan windowania pychy, kłamstw i bezbożności, fałszywego obrazu Boga, ułatwiajcie  nie-wiedzącym poznać Obecność Boga w sobie  -  modlitwa, modlitwa, modlitwa, skrucha, żal za grzechy i twarz zwrócona w Słońce Miłości     -  jest   w stanie zmartwychwstanie ukazać w każdym sercu.
Z miłością - Jam Jest.   Niechaj ten tekst służy bez ograniczeń. 

sobota, 16 kwietnia 2016





                     Wypełnij mnie …

Przenieś mnie, proszę, w świat Lotosu Miłości,
odwzajemnię Ci, Stwórco, czułym mym : „Kocham Cię”
i odwzoruję symbol miłości Twej w moim sercu,
otoczę nimbem skroń i wydam okrzyk:
Jestem w Bogu jak Bóg we mnie.

Ja jestem w Tobie Tobą, gdyż Ty ukochałeś mnie i we mnie trwasz.
Proszę Cię teraz  nie rezygnuj z mojego : Jestem w Bogu jak Bóg jest we mnie
i je scal świętym „Pragnę” , i stwórz finalny bieg łatwiejszy, gdyż
to Ty, Panie, pragniesz scalenia z tym co stworzyłeś.
Jestem gotowy, pochwyć mnie i przeistocz moje zewnętrzne „ja”
na obraz Twój .
Oto jestem cały z Tobą, w Tobie i dla Ciebie. Ojcze, kocham Cię.

Niechaj ten czas stanie się czułym   otwarciem się
Miłości, Mądrości i Mocy  -  pragnę tego.
Jestem gotowy oddając Ci samego siebie w czuły dotyk Twoich łask.
Tyś mi Pan, w pokorze oczekuję.

Pozwól mi, Ojcze, odłączyć się od własnego ego, pozwól mu zasnąć
w wymiarze Serca Twego, uczyń go mantrą przeszłości a obudź nowe,
piękne Imię w Całości : Jam Jest Bóg we mnie.
Obudzony do pomocy całemu stworzeniu wraz z konstelacją 
znanych mi Mistrzów, podążam za głosem Twym.

O, Święta Duszo wypłyń z głębin mojego „ja”.
O, Święta Duszo uwolnij stare przyzwyczajenia, wady, konwulsje,
stare przyjaźnie, barwy.
O, Święta Duszo Chrystusa, przeniknij mnie w Tu i Teraz.
O, Święta Duszo Chrystusa, scal mnie na poziomie „początek
i nowy stwórz stan : Jestem w Bogu jak Bóg jest we mnie.   
Pozwól mi odnaleźć wszystkie części własnej duszy,
jej utajone sekrety, ujawnić jej prawdziwy charakter
oraz spraw czuły związek z Jam Jest we mnie – nierozerwalny
na etapie zdążania w Światłość Twą pełną.

Za pozwoleniem Twym, Ojcze, przywołuję cząsteczki duszy
na Święto Jedynej Prawdziwej Miłości.
Przywołuję je, przywołuję je, przywołuję je. Przybądźcie, proszę !

Święty ich blask zespalam w Jedność Jam Jest.
Którejkolwiek części brak: wzywam, wzywam, wzywam – wróć
i się stań w głębi duszy wraz z Chrystusa Duszą, jako Dom Boga.
W  Domu tym  Tu i Teraz na ten czas, Nowy Czas, zespalam
całokształt od początku moich „Być” w jedną postać Jam Jest.
Czynię to za pozwoleniem i wolą Twą, Ojcze.

Macierzysty Krzew – Niepokalana Święta ze wszech miar,
Czysta Dziewica Maryja, ustanawia we mnie nowy cel.
Oto jestem, Panie, znasz moje wnętrze, oddaję się Tobie
taki jaki jestem, przemieniaj mnie, bo kocham Cię,
Jam Jest, Jezus Chrystus, Bóg we mnie.

piątek, 8 kwietnia 2016

przez mroki nocy szedłem by
dostąpić światła Twego
i ot niczym pusty dzban
wołam - wejdź do serca mego