Krzyż Chrystusa
Nikt nie jest w stanie, jako osoba ludzka i grzeszna przeniknąć w formę zbawczej męki Jezusa Chrystusa – Boga.
To, co głosi kościół na temat zbawczej męki Jezusa Chrystusa w cieniu Krzyża w powijakach trwa.
Zbawcza Męka Jezusa Chrystusa w nieustannym wirze spływa w ziemię umacniając serca ludzkie strumieniem Nowej Chrystusowej Myśli od zawsze, od zarania, od początku zaistnienia: „Niech się stanie”.
Bóg stworzył obraz swój w człowieku. W nim, przez niego – przez człowieka - On, Bóg i Stwórca emanuje Światłem Jego Miłości Mądrości i Mocy.
To dzieje się „od początku”.
Krzyż – to ból odejścia człowieka od podstaw boskości, to wytworzenie nawarstwień niegodności - czyli odejście od Boga w sobie, od Bóstwa Miłującego Jedyną Prawdziwą Miłością.
Krzyż - warstwa po warstwie pokoleń, nosicieli cierpień, jakkolwiek przetwarzających zbawczą mękę - Wszyscy - są zanurzeni w Krzyż ku wydobyciu poznania ścieżki powrotu do Ojca.
Jezus Chrystus, Święty Syn Boga - ukazał Drogę Miłości, Drogę Prawdy: „Ja i Ojciec stanowimy jedno” .
Należy wzmóc czujność, gdyż wydobyta Prawda staje się nobilitacją dla każdego, kto rozpozna w sobie : „Być w Bogu jak Bóg we mnie jest”.
Ukazał ci Jezus Chrystus twoje „Jestem Nikt”, co rozumieć należy jako krzyż . Wieloletni trud wspinania się w przypomnienie: „Jestem w Bogu jak Bóg we mnie jest” to twój krzyż udręk, niepokojów, błogosławionych chwil i na powtórnie spłaszczenie ego czyli ubiczowanie własnego wizerunku a otwarcie przestrzeni : Jestem w Bogu jak Bóg we mnie jest.
Wyswobodzony temat przenika w ciebie strugą biczowania , strugą stawania poza zewnętrznym Ja a oddawanie nabrzmiałej przez wielość pokoleń zastygłej lawy złorzeczeń i wszelakiej warstwy grzechu, to - tu i teraz - przez twoje maleńkie fiat, On Bóg i Stwórca przez krzyż Jego w tobie i twój w Nim odnawia sumienia Wielości, nie dlatego, że jesteś w zasługach, ale dlatego, że w pewnym okresie swojego życia powiedziałaś: „Jeśli żyjesz – wydobądź mnie z grzechu”. Usłyszał, wydobył, bo żył w tobie i znosił krzyż cierpień twego życia w grzechu.
To
dotyczy każdego człowieka, Bóg w każdym żyje i w każdym cierpi
cierpieniem człowieka, gdyż chciałby wyzwolić go i przemienić w Siebie.
Tak stać się może tylko wówczas, gdy człowiek rozpozna swoje boskie
pochodzenie i krzyż udręk, niepokoju i złości jako przywołujący go w Jedność z Miłością Jezusa Chrystusa w sobie.
Wszystkie krzyże prowadzą w zmartwychwstanie - w poznanie Obecności Boga w sobie.
Toczą się dyskusje czy krzyż na którym skonał Jezus wykonany był z drzewa lipowego czy dębowego, o kształcie takim czy innym.
Istotą
Krzyża Chrystusowego w mistycznej mocy zbawienia jest odkupienie
ludzkości, ukazanie miłości przebaczającej w misji Chrystusa na ziemi.
Ludzka wyobraźnia roi się od pomysłów na temat zewnętrznych obrazów męki
Jezusa człowieka.
„Jezus Chrystus to - Bóg we mnie”, czyli Obecność Boga w człowieku.
Należy podjąć umiar w rozpatrywaniu obrazów zewnętrznych zawartych na malowidłach, rzeźbach czy filmach.
Ojciec Wszechmocny obraz męki Syna Swego Jezusa Chrystusa przejął w miłosierdzie swoje i tchnął w ludzkość :
„Oto Jestem - „Jam Jest” Jezus Chrystus w każdym ludzkim sercu”.
Kochajcie obraz Jezusa Chrystusa w sobie jako miłość przebaczającą, jako jedyny i ostateczny element wiary.
Nowa Chrystusowa Myśl spływa wartko, obejmie wkrótce, jako powtórne przyjście Chrystusa, Wielość, przygotowani posiądą Nową Ziemię – poznanie Obecności Boga w sobie. Spłaszczajcie lucyferyczny plan windowania pychy, kłamstw i bezbożności, fałszywego obrazu Boga, ułatwiajcie nie-wiedzącym poznać Obecność Boga w sobie - modlitwa, modlitwa, modlitwa, skrucha, żal za grzechy i twarz zwrócona w Słońce Miłości - jest w stanie zmartwychwstanie ukazać w każdym sercu.
Z miłością - Jam Jest. Niechaj ten tekst służy bez ograniczeń.